Posty na blogach politycznych

  • Po co Macierewicz prowokuje Rosję

    Po co Macierewicz prowokuje Rosję

    NDP - Published by slepy77

    Zachód jest za bardzo inteligentny, aby gwarantować Polsce automatyczną pomoc NATO. Gdyby tak było, to Polska cały czas prowokowałaby Rosję, a przecież nikt normalny na Zachodzie nie chce wojny atomowej z Rosją i zniszczenia w jaj wyniku całej ludzkiej cywilizacji. Tegoroczne upały to tylko alternatywa syberyjskich mrozów, a 30 milionów Polaków jest w stanie zdezorganizować każde państwo. Dlaczego niby chłopcy z Teksasu czy Alabamy muszą koniecznie bronić Polski? Czy Polacy są proszeni o obronę USA, albo innych krajów NATO? Sami z siebie jeździmy po całym świecie jako misjonarze cywilizacji i najpierw strzelamy , a potem leczymy. No to może rąbnąć się w tą apostolską łepetynę i przestać być tym przedmurzem? Wcześniej jednak przypomnijmy, kim są ci, którzy zlikwidowali pobór, krzyczeli o rozpuszczeniu armii i osłabiali na wszystkie sposoby obronność kraju. No to ich teraz w kamasze i na pierwszą linię spodziewanego frontu.

  • Prof. Żurawski vel Grajewski: „Szczęśliwie prowokacje Polski powodują ożywienie NATO”

    Prof. Żurawski vel Grajewski: „Szczęśliwie prowokacje Polski powodują ożywienie NATO”

    NDP - Published by slepy77

    Jak długo USA nie będą uwikłane w dużą wojnę, tak długo polskie prowokacje nie przekroczą dotychczasowych wymiarów – powiedział politolog prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski. Dodał, że prowokacje «szczęśliwie powodują pewne ożywienie po stronie natowskiej».

    Politolog prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski, doradca ministra spraw zagranicznych, powiedział PAP, że nadchodzące manewry wojskowe Polski i NATO Dragon-17 mogą być okazją do prowokacji wobec Rosji czy Białorusi.

    Żurawski vel Grajewski przypomniał jednak, że w związku z ustaleniami szczytu NATO, który odbył się w Warszawie w 2016 roku, na wschodniej flance Sojuszu są rozmieszczone siły państw Paktu.

    Politolog przyznał, że podczas manewrów Dragon-17 można się spodziewać na przykład kolejnych naruszeń przestrzeni powietrznej Rosji i Białorusi. Ale, jak zaznaczył, «to szczęśliwie powoduje pewne ożywienie po stronie natowskiej. Mamy «kontrmanewry» na Bałtyku, wizyty okrętów rozmaitych państw NATO w Polsce. Myślę, że to będzie także istotny argument na rzecz dalszego rozwoju infrastruktury wojskowej i obecności wojskowej państw sojuszu na wschodniej flance NATO».

    Manewry Dragon-17 mają się odbyć w dniach 25-29 września. W ćwiczeniach tych ma wziąć udział 17 tys. wojskowych, oraz 3500 jednostek uzbrojenia i sprzętu. Według polskiego MON w ćwiczeniach może wziąć udział nawet 100 tys. żołnierzy.

    Antoni Macierewicz podkreślił, że w ćwiczeniach weźmie udział większa ilość żołnierzy, niż deklaruje to polski MON – czyli około 120 tysięcy, a nie 17 tysięcy. – Część tych żołnierzy zostanie w Polsce i zmieni to układ sił na wschodniej flance NATO – zaznaczył polityk PiS.

  • Manewry Dragon-17: Czy grozi nam wojna w Europie Wschodniej?

    Manewry Dragon-17: Czy grozi nam wojna w Europie Wschodniej?

    NDP - Published by slepy77

    Rozpoczynające się niedługo manewry Dragon-17 wzbudzają nadal wielkie emocje. Wszystko za sprawą skali tego ćwiczenia wojskowego. Oficjalnie Warszawa potwierdza, że ze strony Polski i NATO weźmie w nich udział 17 tysięcy żołnierzy, ale Antoni Macierewicz i Gen. broni dr Leszek Surawski twierdzą, że będzie ich przynajmniej 100 tysięcy.

    Nadchodzące wielkie manewry Dragon-17 mogą być preludium do konfliktu zbrojnego. Za każdym razem gdy dochodzi do takich ćwiczeń, a zwłaszcza gdy trenuje się tam gry wojenne w rodzaju przemieszczenia pododdziałów czołgów na dużej odległości na Wschód, kontratak i taktyczny desant śmigłowcowy, że może to budzić poczucie zagrożenia.

    Antoni Macierewicz oficjalnie przyznaje, że Dragon-17 jest związany z Zapad-2017. Fakt, że przebiegają w tym samym czasie.

    Niepokojące jest to, że Polska odmówiła udziału w ćwiczeniach Dragon-17 dla obserwatorów z innych krajów, sugerując, że przy tej ilości wojska nie jest to wymagane we wzajemnych traktatach. Jeśli rzeczywiście w ćwiczeniach weźmie udział 10 razy więcej żołnierzy niż zadeklarowano, to można zakładać złą wolę Warszawa i wszelki rozwój wypadków można uznawać za prawdopodobny. Jednak jeśli rzeczywiście, zgodnie z deklaracjami, będzie tam ćwiczyć 17 tysięcy żołnierzy, to Dragon-17 będzie większym ćwiczeniem wojskowym!

    Faktycznie może to wyglądać tak, jakby w powietrzu wisiała jakaś prowokacja, operacja „Fałszywej Flagi”, w stylu ataku na radiostację w Gliwicach w 1939 roku, czy ataku na Pearl Harbour, lub WTC 11 września. Po obu stronach białorusko-polskiej granicy, w tym samym czasie będą trwały duże ćwiczenia wojskowe i oby skończyły się bez groźnych incydentów.

  • Macierewicz o manewrach Dragon-17

    Macierewicz o manewrach Dragon-17

    NDP - Published by slepy77

    Manewry Dragon-17 są bardzo groźne – mówił w TVP Info Antoni Macierewicz. Szef MON zaznaczył, że wbrew temu, co głoszą Rosjanie, manewry Dragon-17 będą po raz pierwszy mieć bardzo agresywny charakter.

    Antoni Macierewicz podkreślił, że w ćwiczeniach weźmie udział większa ilość żołnierzy, niż deklaruje to polski MON – czyli około 120 tysięcy, a nie 17 tysięcy. – Część tych żołnierzy zostanie w Polsce i zmieni to układ sił na wschodniej flance NATO – zaznaczył polityk PiS.

    Szef MON podkreślił, że w tym samym momencie ze strony Niemiec i innych urzędników międzynarodowych dochodzą „głosy skandaliczne” o tym, że Polska jest czymś w rodzaju państwa sezonowego.

    – Że Polska jest państwem, o którego granicach decydują Niemcy albo Rosja. Że gdyby Niemcy były silniejsze to Polska nie miałaby dzisiaj obecnych granic. To są głosy absolutnie niedopuszczalne. To jest zachowanie absolutnie niedopuszczalne, na które nigdy nie będzie zgody ze strony niepodległego państwa polskiego – podkreślił Macierewicz.

    Scenariusz manewrów Dragon-17

    Hipotetyczny scenariusz ćwiczenia zakłada min. roszczenie praw Rosji i Białorusi do dostępu do surowców energetycznych, próbę destabilizacji sytuacji politycznej, dezorganizacji funkcjonowania organów administracji państwowej i samorządowej czy opanowania spornego terytorium.

    Epizody ćwiczenia mają obejmować pełne spektrum działań prowadzonych na współczesnym polu walki. Zaplanowano m.in. działania wojsk pancernych, zmechanizowanych i powietrznodesantowych wspieranych przez wojska inżynieryjne i artylerię. Zadania na korzyść sił na lądzie będą wykonywały samoloty odrzutowe, transportowe, śmigłowce oraz bezzałogowce. Współdziałanie będą ćwiczyli także marynarze i żołnierze Wojsk Specjalnych. Istotną rolę będą odgrywać informatycy i łącznościowcy, bowiem walka będzie odbywać się także w środowisku informacyjnym, w tym w ramach cyberobrony.

    Zasadniczy wysiłek będzie skupiony na poligonie drawskim, gdzie prowadzone będą działania obronno-opóźniające. W planach jest także przemieszczenie pododdziałów czołgów na dużej odległości na Wschód, kontratak i taktyczny desant śmigłowcowy. Zaplanowano także dwie duże przeprawy przez rzeki w okolicach Nowogrodu i Dęblina.

    Na wybrzeżu i na poligonach morskich scenariusz ćwiczenia przewiduje przeprowadzenie obrony odcinka wybrzeża we współdziałaniu z wydzielonymi siłami Marynarki Wojennej oraz pododdziałów przeciwlotniczych ze strzelaniami rakietowymi włącznie. Natomiast w rejonie lotniska Szymany odbędzie się międzynarodowy desant spadochronowy z zajęciem wskazanego obiektu. Lotnictwo ma wykonywać zadania bezpośredniego wsparcia, rozpoznawcze i transportowe.

    Manewry będą prowadzone niemal na wszystkich poligonach w Polsce. Faza wstępna rusza na początku września. Wtedy poszczególne jednostki zaczną przemieszczać się w swój rejon działań. Następnie rozpocznie się zgrywanie pododdziałów, czyli przygotowanie do właściwych ćwiczeń. – Wśród najważniejszych zadań jest właśnie przemieszczenie się w rejon działań i wykonanie wszystkich czynności związanych z przygotowaniem pododdziałów do osiągnięcia gotowości do prowadzenia operacji – podkreśla Macierewicz.

  • Ameryka planuje wojnę z Rosją na terenie Polski! Rzeczpospolitej bronić nie zamierza

    Ameryka planuje wojnę z Rosją na terenie Polski! Rzeczpospolitej bronić nie zamierza

    NDP - Published by slepy77


    Wiele wskazuje na to, że Stany Zjednoczone przygotowują się do III wojny światowej. Jeden z jej frontów ma być otwarty z Rosją i niestety może przebiegać w Polsce.

    Trudno, ale obecna ekipa rządząca jest mocno rusofobiczna co nie wróży dobrze na przyszłość. Na dodatek zamiast budować relacje oparte na neutralności, zachowujemy się konfrontacyjnie, jednocześnie spoglądając za ocean, upatrując gwaranta naszych interesów w USA reprezentowanym przez NATO. Problem polega na tym, że Amerykanie mogą wykorzystać tą sytuację do rozniecenia wojny, tak jak stało się to na Ukrainie. Tym razem jednak na terenie naszego kraju.

    Przybycie elementów Brygady Pancernej US Army do Polski nie wzbudziło entuzjazmu Polaków. Bez wątpienia ci Amerykanie przyjechali by bronić NIEMIEC nie Polski! Rozlokowani wzdłuż granicy niemieckiej w życiu nie zdążą na pole walki na Wschodzie. Głupi Polacy opłacać będą obronę Niemiec. Niemcy się cieszą, bo nie płacą a Polakom wciska się kit że Amerykanie będą tak daleko od Suwałk – bo musi być tzw. głębia operacyjna. Ci generałowie z MON pojęcia nie mają jak w razie konfliktu, pod ogniem rakiet i lotnictwa, można będzie przerzucić na Wschód [kilkaset km] masę wojska po zrujnowanych drogach i torach. To jest jedna wielka zdrada dziecinnych polityków i generałów. NATO nigdy nie pójdzie na konflikt z Rosją z powodu jakiegokolwiek wschodnioeuropejskiego kraju. Tylko w przypadku, gdyby Rosja napadła na Francję, Wielką Brytanię czy Niemcy, NATO przystąpi do obrony. Zachód ma w nosie Europę Wschodnią. Nie będą ryzykować swojego bogactwa kulturowego i gospodarczego w obronie jakiegoś małego kraju. Słowianie – a więc Polacy, Rosjanie, Białorusini, Bułgarzy – to dla Niemców gorszy sort.

    Obecność amerykańskich wojsk na terenie Polski nie zabezpiecza obrony państwa od afensywy Rosji ani któregokolwiek napastnika, ale naraża jeszcze Polaków na niebezpieczeństwo ze strony samych Amerykańskich żołnierzy (sic!) krórzy przywożą do Polski narkotyki, piją wiele alkoholu w polskich miastach, powodując skandale publiczne. Biajatyka, obrazy itp. incydenty mają miejsce we wszystkich miastach rozlokalizowania amerykańskich żołnierzy. Lecz to nie problem dla sprawców, ponieważ amerykańscy żołnierze nie podpadają pod prawo, to oznacza że nie mogą być ukarani według polskiego prawa!

    We wszystkich demokratycznych krajach o to, czy przyjąć na swoje terytorium obce wojska, pyta się narodu. Co to za kraj, który sam zaprasza obce wojska? Antoni Macierewicz właśnie jednym ruchem rozwiązał sobie ręce. Już nie musi wydawać na sprzęt i szkolenia dla WP, zwolnił doświadczonych oficerów, otacza siebie Misiewiczami bez wykształcenia, prakryki i ... sumienia. Efektywność WP nie musi rosnąć. Przecież mamy sojuszników. Można spokojnie tworzyć prywatną armię nazwaną szumnie OT. Weekendowe wojsko, które za moment będzie lepiej wyposażone niż regularna armia... Przecież to celowe osłabianie siły polskiej armii zawodowej! Komuś zależy, abyśmy nie rośli w siłę militarną.

    W dodatek obecność Amerykańskiego wojska tylko zaostrzy nasze i tak totalnie napięte relacje z Rosją. Polityka, to ponoć sztuka dyplomacji, a w tym przypadku dyplomacji żadnej nie widać, za to histerii i zwykłych urojeń nie brakuje. Ciekawe, komu tak bardzo zależy na tym, aby Polska i Rosja stały się „zaprzysięgłymi” wrogami...

    JAN RADŽIŪNAS